Wymęczone zwycięstwo nad Mniszkowem


Lider pozostał w Drzewicy, a na koncie MGKSu pojawiła się liczba 21 punktów. Nie ma czego słodzić, ani czego ukrywać. Mecz przeciwko LKSowi Mniszków zakończył się wygraną, po meczu który nie porwał.

W pierwszej połowie nie grał nikt, ani gospodarze ani goście. Okazje zmarnowali Miązek i Wiktorowicz, a gra w piłkę była na słabym poziomie. Dyspozycja wielu zawodników pozostawiała sporo do życzenia pomimo częstszego przebywania przy piłce. Po przerwie pierwsze 10 minut to przebudzenie – szybsze akcje, dokładniejsze podania, coś po co przyszli kibice – aż wreszcie jeden zwód, wejście w pole karne, przytrzymanie, faul. Rzut karny po rajdzie Kaczmarka wykorzystał Hubert Wiktorowicz. Jeszcze przed golem mocno z dystansu uderzał Ruta, lecz obronił bramkarz. Zaczęło brakować dokładnych podań i w końcu zaczęła się nerwówka. Psychicznie nie wytrzymał zawodnik Mniszkowa i po brutalnym faulu w niewybrednych słowach do aktywnego Sarwy zwrócił się, ubliżając mu przy okazji. Wspomniane sytuacje w futbolu nie mogą mieć miejsca. Co nam z przewagi, skoro nie można było jej powiększyć. Głową w mur bili Kaczmarek, Miązek i Ruta, który najpierw otrzymał żółtą kartkę za faul, a następnie o mały włos nie wyleciał z boiska za kolejna przewinienie.. Choć wynik nadal nieznacznie korzystny, na dość wczesne zmiany zdecydował się trener Pomykała. Powracający do gry Białek zmienił strzelca bramki Wiktorowicza już w 66 minucie, a następnie Bednarczyk Sadzikowskiego (72 min.), a Gulej Miązka (74 min.). W ostatnich minutach wyróżnił się zwłaszcza wprowadzony Bednarczyk, a w pamięci kibiców zostanie też zmarnowany rzut karny przez Bartka Matyję (uderzył w słupek). Sędzia podyktował go za odepchnięcie w polu karnym Wojciecha Ruty. Na ostatnie minuty zameldował się na boisku Wrzosek, który zmienił przebywającego niedługo Guleja, który doznał kontuzji. W ostatniej akcji meczu z piłką sprzed pola karnego wyszedł Ruta, i widząc ledwie jednego defensora Mniszkowa, wybrał się w samotny rajd. Był on spektakularny – zmiana kierunku prowadzenia piłki zaburzyła równowagę „ostatniego” obrońcy tuż za połową, przez co upadł, a Rucie utorowała się ścieżka do sytuacji 1×1, którą bezwzględnie wykorzystał mijając bramkarza. Po 90 minutach cieszył zatem przede wszystkim wynik spotkania, a o meczu w Drzewicy zgromadzeni kibice chyba nie będą wspominać najlepiej.

 VII kolejka Klasy „O”:
MGKS Drzewica – LKS Mniszków 2:0 (0:0)
 Hubert Wiktorowicz 55-karny Wojciech Ruta 90
Tąder – Sadzikowski (72 Bednarczyk), Starus, Rafalski ż.k., Sarwa, Jura, Kaczmarek, Wiktorowicz (66 Białek K.), Ruta ż.k., Miązek (74 Gulej, 88 Wrzosek), Matyja
Jędrzejczak

Inne wyniki okręgówki:
(sobota – 29 września)
Świt Kamieńsk – LUKS Gomunice 4:2 (4:0)
(Szymon Błachowicz 11, Dominik Stępień 24, Jarosław Bąkowicz 33, 37 – Tomasz Flaszka 47-karny, Robert Krawczykowski 81)
Olimpia Wola Załężna – Omega II Kleszczów 2:4 (1:2)
(Marcin Tomasik 41, Jakub Wiktorowicz 88 – samobójcza 8, Przemysław Szewczyk 18, Damian Bisaga 48, Piotr Janeczek 55)
Astoria Szczerców – LKS Czarnocin 1:1 (0:0)
(Bartłomiej Wilkoszewski 84 – Tomasz Franoszek 88)
Start Lgota Wielka – Czarni Rozprza 7:2 (3:1)
(Mateusz Nita 12, Krystian Piasecki 21, 51, Krystian Szewczyk 38, Łukasz Smolarczyk 71, 82, Łukasz Dryja 75 – Bogusz Kapliński 21, Vadim Dobrovolskyi 85)
Polonia Piotrków – Szczerbiec Wolbórz 7:1 (4:0)
(Adrian Malicki 6, 56, 90-karny, Mateusz Jakubiak 18, 29, 47, Dawid Lenarcik 40 – Kamil Kubiak 79)
(niedziela – 30 września)
Włókniarz Moszczenica – GUKS Gorzkowice 2:2 (0:1)
(Zbigniew Kowalczyk 69, Rafał Jagodziński 72 – Eryk Smuga 38, 55)