sokół aleksandrów
Kategorie:

Sokół Aleksandrów – Włókniarz Zelów

Avatar
Opublikowane przez redaktor

Sokół Aleksandrów kierunkiem wycieczki

W sobotnie przedpołudnie znów udałem się z szarych bloków na zielony teren. Kolory w sumie trochę mieszane, bo zieleń boiska przeplatała się z czernią – była to sztuczna nawierzchnia. Dodatkowo była szara, deszczowa pogoda, ale uznałem że nie stanie mi to na drodze. W cieplejsze dni zazwyczaj wsiadam na rower, jednak tym razem konieczny był samochód. Udałem się na mecz, w którym Sokół Aleksandrów Łódzki podejmował Włókniarza Zelów. W końcówce stycznia sparingi to już rzecz powszednia, bo przygotowania do rundy wiosennej trwają w najlepsze. Nawet w pandemii.

Lubię wizyty w „Alex”

Aleksandrów Łódzki odwiedzałem dopiero kilka razy, choć w Łodzi mieszkam już blisko 10. Za pierwszym razem byłem tu na Mszy, na której raper Tau (wcześniej Medium) był gościem duszpasterstwa i mówił świadectwo swojego nawrócenia. To było kapitalne doświadczenie. Potem byłem tu z moją drużyną rocznika 2001 z MGKSu Drzewica, i ten mecz przegraliśmy 0:3. Sokół Aleksandrów dysponował ławką rezerwowych, my byliśmy tu chyba w 11 lub 10, a jeszcze kończyliśmy w osłabieniu. Sędzią asystentem była wówczas Laura Sapela. Chłopaki cieszyli się na widok atrakcyjnej, niewiele starszej od nich dziewczyny. Potem przyszedł czas by zjawić się w Aleksandrowie na kursokonferencjach trenerskich, m.in. z Mariuszem Wrzoskiem kompanem z klubu, ale też opoczyńskimi trenerami – Grzegorzem Brzeskim i Arturem Wojtalem. A z niedalekiej przeszłości podpisałem w „Alex” wstępną umowę na zakup mieszkania.

Trzecio i czwartoligowcy do boju

Jadąc na aleksandrowski MOSiR (obiekt pierwsza klasa, szkoda że takie Opoczno nie wygenerowało takiego centrum) nie spodziewałem się, że dojdzie do deklasacji. Sokół Aleksandrów to trzecioligowiec, który od lat jest w czubie. Można powiedzieć że najczęściej potyka się wiosną, podczas gdy wszystkim wydaje się że awans do II ligi im się nie wymknie. Włókniarz Zelów natomiast to łódzki czwartoligowiec. Gości na tym szczeblu już wiele sezonów i ma ustabilizowaną pozycję. Z Włókniarza wyszedł do Ślęzy Wrocław mój koleżka z kursu trenerskiego Hubert Muszyński. Wracając do meczu, gdy po kwadransie dostajesz 3:0, trudno jest mieć jaja do nawiązania rywalizacji. Najczęściej te jaja miękną, nic ich już nie stymuluje, bo nie ma podjarki możliwością wygranej. Tym bardziej w sparingu, gdy na dworze temperatura odstrasza, ale zagrać trzeba. W dodatku za darmo, bo premii za testmecze się nie dostaje (no chyba że sporadycznie, gdy klub kogoś tam chce pozyskać, zaprosić do gry).

Football FOTO Raporter

Zabrałem na mecz aparat, i telefon. Smartfonem nagrałem króciutkie video, a aparatem starałem się wiadomo, nacykać fajnych zdjęć. Sokół Aleksandrów lepiej wpadł w kadr niż goście – sorry jakoś tak wyszło. Pewnie też dlatego, że był przy piłce przez 70% czasu gdy piłka nie była w powietrzu, na aucie lub po prostu bezpańska jak kundel. Ale trudno jest być zadowolonym z tych foteczek. Sprzęt się coś rozregulował, a ja nie naciskałem na spust migawki od października. Najprościej ujmując: brak formy. Ale nie poddaję się brakowi skilli, i zamieszczam poniżej trochę zdjęć, które udało się wyselekcjonować jako nienajgorsze. Zamieszczam też poniżej odcinek jutubowy, poniekąd powtarzając to co napisane, bo lubię gadać o piłce. Zwłaszcza o lokalnej i reprezentacyjnej, więc do playlisty Football Raporter rzecz jasna zapraszam. No i proszę też polajkować profil na facebooku, tutaj bezpośrednio link do galerii z meczu.

Sokół i Włókniarz medialnie

W sekcji współpraca tłumaczyłem trochę, dlaczego strona nazywa się mgksdrzewica.pl, a są na niej treści nie tylko tego klubu dotyczące. Chociaż w pewnym sensie to powód do zwrócenia mi uwagi, że niby jak to, po co itd., to ja pokuszę się o krótkie odniesienie medialne. Sokół Aleksandrów Łódzki o meczu napisał na swojej stronie, a na Facebooka wrzucił krótkie wideo i odsyłacz do artykułu ze strony (jeszcze w sobotę). Spoko, ale jakaś fotka drużyny czy trenera dla zainteresowania kibiców by się przydała. Włókniarz natomiast napisał o meczu w Niedzielę na swoim Facebooki, bo strony nie prowadzi. A w 2022 roku obchodzi 100-lecie klubu, więc przydałaby się jakaś wizytówka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.