Stwarzanie okazji nie wystarczyło na Gomunice


Pierwszy raz bez zwycięstwa zeszli w tym sezonie z boiska piłkarze MGKSu Drzewica. Stało się to w Gomunicach w efekcie słabej skuteczności i wykorzystania przez gospodarzy jedynej dogodnej okazji po stałym fragmencie gry.

W pierwszej połowie MGKS dominował i miał okazje. Pierwszą – Hubert Wiktorowicz po dograniu Sebastiana Miązka, drugą Sebastian Jura, trzecią Radosław Kaczmarek, potem znów Miązek, piątą… Sytuacje mnożyły się po kontratakach i akcjach kombinacyjnych, choć boisko było tak wyboiste, że mocno utrudniało precyzyjne wykończenie. Bramka na 1:0 dla Drzewicy padła po dalekim wykopie Łukasza Tądra i stykowej „przebitce” na wybojach około 30 metra od bramki, gdzie szczęście uśmiechnęło się do Sebastiana Jury, który ambitnie walcząc o swoje mógł wyjść sam na sam i wykończyć akcję. Okazji na podwyższenie wyniku też było co nie miara, jednak nadal można było bić głową w mur, walcząc zarówno z rywalem jak i nierównościami, które często komplikowały swobodne rozegranie. 3 minuty przed końcem pierwszej połowy gospodarze wyrównali wykorzystując chwilę zawahania obrońców podczas wykonywania rzutu wolnego.

Widowisko w drugiej połowie nie było już tak ciekawe, a to wszystko przez dużą poprawę gry obronnej gospodarzy. Skutecznie zagęścili średnią strefę boiska skutecznie blokując także grę bocznymi sektorami, co zmuszało MGKS do gry dłuższymi podaniami bądź indywidualnymi rajdami. Sami gospodarze również próbowali swoich szans, ale obrona tym razem nie zawodziła. Pomimo ich zaangażowania, znów strzały oddali Kaczmarek, Matyja oraz Marecki, ten trzeci w kapitalnej okazji na 7 metrze od bramki po celnym dograniu Miązka. Wyniku nie pomogli ustalić zmiennicy, z wąskiej dziś ławki rezerwowych. W końcówce za drugą żółtą kartkę z boiska usunięty został Bartłomiej Matyja, a w kolejnej akcji meczu Wiktor Sadzikowski.

Zawodnicy byli bardzo zawiedzeni z powodu braku zwycięstwa nad rywalem, który w tym sezonie jako beniaminek spisuje się dość dobrze, ale zalicza się do ligowych średniaków, z którymi punktowanie jest podstawą. Boli także fakt absencji w najbliższym meczu Bartłomieja Matyji, jak również przedłużającej się w przypadku Konrada Kucharczyka, którego w tej rundzie już nie zobaczymy, podobnie jak Jakuba Guleja. Do meczowej kadry powróci za to Wojciech Ruta wraz z Mariuszem Wrzoskiem, a być może zasięgnąć będzie trzeba także do drużyny rezerw.

Pełną tabelę przedstawimy po niedzielnym meczu Omegi II ze Startem Lgota Wielka, ale już dziś możemy być pewni, iż wraz z MGKSem po 22 punkty mają Świt Kamieńsk i Polonia Piotrków Tryb. Te drużyny zmierzą się za tydzień w Kamieńsku, natomiast MGKS Drzewica podejmie LKS Czarnocin.

 VIII kolejka Klasy „O”:
GUKS Gomunice – MGKS Drzewica 1:1 (1:1)
 Sebastian Jura 17
 Tąder – Sadzikowski cz.k., Starus, Rafalski, Sarwa, Matyja ż.k. x2, cz.k., Jura, Kaczmarek ż.k., Wiktorowicz (72 Bednarczyk), Miązek (86 Białek K. )
 Jędrzejczak, Babisz

Inne wyniki okręgówki:
(sobota – 6 października)
GUKS Gorzkowice – Olimpia Wola Załężna 2:2 (2:1)
(Mateusz Orski 12-karny, Mateusz Ciesielski 16- Daniel Jakubczyk 23, Łukasz Stępień 78)
LKS Czarnocin – Świt Kamieńsk 0:6 (0:2)
(Szymon Błachowicz 16, 47, Tomasz Bąkowicz II 22, Jarosław Bąkowicz 48, 66, Mateusz Wawszczak 74)
Szczerbiec Wolbórz – Czarni Rozprza 3:2 (3:1)
(Kamil Kubiak 20, 22, 24 – samobójcza 31, Wadim Dobrovolskyj 90)
Polonia Piotrków – Astoria Szczerców 1:0 (1:0)
(Mateusz Jakubiak 8)
LKS Mniszków – Włókniarz Moszczenica 1:3 (0:0)
(Kamil Kowalczyk 90 – Zbigniew Kowalczyk 46, Marcin Staniaszek 54, Rafał Jagodziński 78)
(Niedziela – 7 października)
Omega II Kleszczów – Start Lgota Wielka 0:0